POST-HC.PL
strona główna o nas redakcja kontakt neutralsounds

Wywiad z Enter Shikari #2

2 Aug 2015 | Sylwia Sarama

Niecały rok temu wywiadu udzielał nam Chris Batten, basista brytyjskiej grupy Enter Shikari. Tym razem, przed kolejnymi koncertami grupy w naszym kraju mieliśmy okazję porozmawiać z Liam’em Clewlow, szerzej znanemu wszystkim jako Rory – gitarzystą prowadzącym zespołu. O tym czego ciekawego się dowiedzieliśmy możecie przeczytać poniżej, mamy nadzieję że treść wywiadu przygotuje was na Wrzesień i do zobaczenia w klubach!

1. Coś prostego na początek. Nasza redakcja już wie kim jesteś, możesz jednak przedstawić się naszym czytelnikom i powiedzieć co robisz w zespole?

Nazywam się Rory, gram na gitarze/tamburynie/udzielam się wokalnie (jestem samozwańczym multi-instrumentalistą).

2. Ok, to zaczynamy prawdziwe odpytywanie. Obecnie jesteśmy w środku festiwalowego sezonu, a wy definitywnie jesteście jego częścią, ponieważ gracie na wielu tego typu wydarzeniach. Ostatnio zagraliście na Open’er Festival w Gdyni, jak wam się podobało?

Sezon europejskich festiwali to prawdopodobnie najlepszy czas na naszej trasie. Naprawdę fajnie jest podróżować po różnorodnych miejscach i odkrywać nową muzykę. Na festiwalach nigdy nie brakuje też niesamowitej energii.

3. W ciągu ostatnich kliku lat graliście na dwóch innych polskich festiwalach – Woodstock i Audioriver [przyp. red]. Które z tych wydarzeń przynosi Wam na myśl lepsze wspomnienia i dlaczego tak uważacie?

Woodstock był jednym z najdziwniejszych festiwali, na jakim kiedykolwiek wystąpiliśmy. To było po prostu obłędne!! Scena była niesamowicie wysoka, ale nie było żadnych barierek, to po prostu dziwaczne! Ale to było niezapomniane przeżycie. Zaznaliśmy niesamowitej reakcji ze strony widowni. Polska jest dla nas za dobra!

4. I coś od nas z czystej ciekawości … Niejednokrotnie słyszeliśmy opinię, że Open’er to takie nasze polskie Glastonbury, zgadzasz się z taką opinią?

Nie mogę podać dwóch festiwali, które nie byłby do siebie podobne … haha

5. We Wrześniu ponownie wracacie do Polski na kolejne trzy klubowe koncerty. Jesteście podekscytowani możliwością zobaczenia nowych miast i tego jak ludzie reagują na Waszą muzykę w różnych częściach naszego kraju?

Mamy naprawdę wyjątkowych fanów w Polsce, zawszę są wobec nas szczerzy i bez ogródek mówią o tym, że cenią sobie naszą muzykę. Wygląda na to, że gdziekolwiek na świecie się nie znajdziemy, to zawsze będzie tam minimum jedna osoba, która przyjechała z Polski, by nas zobaczyć. Absolutnie kochamy tutaj grać i nie możemy się doczekać by wrócić i zobaczyć kolejne nowe miejsca.

6. Czego widownia może oczekiwać po Enter Shikari na nadchodzących koncertach we Wrześniu? Lub może co wy chcielibyście zobaczyć wśród w czasie tych wydarzeń?

“Shikari vibes!”

7. Możecie uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć nam kto zagra z wami w czasie najbliższej trasy? Oczywiście jeżeli już wiecie kto to będzie.

Jeszcze tego nie uzgodniliśmy.

8. Z zabawnego punktu widzenia, mój kolega zapytał mnie ostatnio: “Dlaczego członkowie Enter Shikari nie zamieszkali tutaj, skoro tak często tutaj grają?”. Myślałeś kiedyś o opuszczeniu Zjednoczonego Królestwa i zamieszkaniu w innym kraju czy opuszczonej tropikalnej wyspie?

Haha, tak wielokrotnie rozmyślałem o zamieszkaniu w chatce na plaży w jakimś tropikalnym raju, spędzaniu dnia na łowieniu ryb i uprawie własnych warzyw. Ale jestem rudy, więc spaliłbym się na słońcu w dwie minuty, do tego latające/gryzące insekty kochają smak mojej krwi, więc w ostateczności pewnie bym tego nienawidził. Myślę, że Anglia to dla mnie idealny kraj.

9. Porozmawiajmy teraz o waszym nowym wydawnictwie “The Mindsweep”, które trafiło na rynek w połowie Stycznia. Skąd wziął się u was pomysł na taką a nie inną nazwę albumu?

“The Mindsweep” w “ogólnym zakresie” z jednej strony odwołuje się do rosnącego postępu społecznego i rozwoju myśli technologicznej u ludzi obecnych u władzy, a z drugiej z kolei do [niemożności] odsunięcia ich z pozycji – przez co społeczeństwo nie ulega wielu zmianom.

10. Jak wyglądał proces nagrywania nowego albumu? Odbywało się to inaczej niż w przypadku poprzednich “A Flash Flood Of Colour”, “Common Dread” lub “Take To The Skies”?

“Take To The Skies” było nagrywane poza domem, w zaciszu ogródka jakiegoś gościa, a miksy były robione w jego salonie. Nie spędziliśmy zbyt wiele czasu na nagrywaniu tego krążka. Fundusz przeznaczony na nagrania był ograniczony, jednak jesteśmy szczęśliwi z tego, jak wyszedł nam ten album. “Common Dread” nagrywaliśmy na wyspie Isle of Wight w Stodole należącej do naszego producenta, który jest znany głównie ze stworzenia motywu przewodniego do programu Big Brother i swojej pracy z Paulem Oakenfold’em. Nad “A Flash Flood Of Colour” pracowaliśmy częściowo w Londynie, a częściowo w “rajskim” studiu w Tajlandii z gitarzystą/producentem zespołu Sikth. “The Mindsweep” z kolei nagraliśmy w starym, ale odrestaurowanym wiejskim kościele, gdzie wszędzie na około biegały sobie luzem kurczaczki. Ostatecznie mieliśmy więc wiele różnorodnych doświadczeń z każdym albumem, ale nie mogę wybrać za którym razem najbardziej mi się podobało. Przy każdej płycie to było coś wyjątkowego i czuje się uprzywilejowany, że mogłem brać udział w każdym z tych procesów twórczych.

11. Jesteśmy przekonani, że na swój sposób lubisz każdy utwór z nowego albumu. Być może jesteś jednak w stanie powiedzieć nam, która z piosenek jest twoją ulubioną i dlaczego?

To ciągle się zmienia, ale obecnie naprawdę sprawia mi przyjemność granie “There’s A Price On You Head”. Dobrze jest grać coś, co za każdym razem sprawdza moje umiejętności.

12. Jeszcze przed wydaniem “The Mindsweep” opublikowaliście piosenkę “Slipshod”. Możesz nam powiedzieć co kryje się za tym utworem? I skąd pomysł na teledysk w ‘bajkowej’ wersji?

“Slipshod” było nagrane w czasie jednego z ostatnich dni w studiu. Spędziliśmy nad tym tylko jeden dzień i mieliśmy z tego wiele frajdy! Tekst jest praktycznie bez znaczenia i był napisany dla zabawy. Animowany teledysk wydawał się być najlepszą opcją do tej piosenki, więc chcieliśmy znaleźć kogoś, kto by pomógł nam odwzorować klimat “Ren and Stimpy”, ale ostatecznie skończyło się na tym, że zrobił to jeden z oryginalnych twórców bajki! Nie mogliśmy uwierzyć w nasze szczęście! Uważam, że to nasze najlepsze wideo jak do tej pory!

13. Po za pisaniem piosenek na nowy album, ostatnio nagraliście też dwa covery, które oryginalnie wykonywane były przez Muse i System Of A Down. Jak to wam się pracowało nad własnymi wersjami tych popularnych piosenek? Wielu ludzi uważa, że tworzenie coverów, nie należy do zajęć wysoce kreatywnych, zgadzasz się z tym?

Cowerowanie utworów, nie jest czymś, co normalnie byśmy wybrali do zrobienia. Zrobiliśmy to tylko ze względu na to, że nas o to poproszono, ale to było zabawne doświadczenie. Myślę, że to może być kreatywne zajęcie jeżeli tylko się chce, a stworzenie piosenki tak by brzmiała jak twoja własna może być bardzo kreatywne!

14. Wszyscy, którzy kiedykolwiek słuchali albumów Enter Shikari wiedzą, że wasz materiał przepełniają nawiązania do nauki, polityki, środowiska czy ekonomii. Jak sytuacja polityczna w Wielkiej Brytanii przyczyniła się do ukształtowania waszych przekonań?

Nie zmieniło to zbytnio naszych przekonań. Wierzymy że nasze główne problemy są spowodowane wadami powstałymi podczas tworzenia i rozwijania się naszego społeczeństwa. Polityka jedynie by maskuje wszystkie problemy, a nie szuka długotrwałych i zrównoważonych rozwiązań.

15. Jak wspominaliśmy wcześniej w waszych piosenkach staracie się mówić o rzeczach ważnych dla wszystkich. Co takiego staraliście się poruszyć na nowym albumie?

W tekstach do naszych nowych piosenek odwołaliśmy się do wielu różnorodnych tematów, ale myślę, że ogólny przekaz z jakim staraliśmy się trafić do ludzi to przekonanie ich do bycia niezależnymi myślicielami, którzy potrafią kwestionować fundamentalne przekonania swojej społeczności. Wszyscy spoglądają w przeszłość, do naszej historii i zastanawiają się “Dlaczego tak wiele czasu zajęło nam zmienienie niektórych rzeczy, skoro wiedzieliśmy że są złe, nieludzkie i destruktywne!?” To, co staramy się powiedzieć, to to, że powinniśmy postawić samych siebie w roli przyszłych historyków i popatrzeć na nasze społeczeństwo z obiektywnego punktu widzenia, posłuchać naszych serc i zadecydować czy to, o czym myślimy jest dobre, czy złe.

16. Jesteście bardzo unikatowym zespołem nie tylko jeżeli chodzi o teksty. Wydajecie się być grupą miłych kolesi, którzy wypowiadają się na ważne tematy i grają muzykę którą kochają. To istotne, bo w dzisiejszych czasach wielu muzyków dzieli się ze swoimi fanami negatywnym podejściem, tworząc muzykę jedynie dla zysku. Myślisz że podejście “Jestem lepszy od ciebie, bo jestem w zespole” ostatecznie doprowadzi pomniejsze gatunki do ruiny?

Myślę, że “Jestem lepszy od ciebie, bo jestem w zespole”, jest DOKŁADNIE tym, czego wiele osób oczekuje od zespołów. Ludzie potrzebują kogoś, kogo mogą podziwiać i naśladować. Nie chcemy by nasi słuchacze na nas ślepo polegali, czy robili dokładnie to co my, chcemy im pomóc uwierzyć we własne możliwości!

17. Masz jakieś szalone plany, które chciałbyś wcielić w rzeczywistość w niedalekiej przyszłości?

Zagrać w kosmosie! Jeżeli ktokolwiek z Was ma statek kosmiczny, niech da nam znać!

18. Masz jakieś słowa do przekazania na koniec?

Nope.

19. Dziękujemy za podzielenie się z nami swoim czasem, przyjemnie rozmawiało się z reprezentacją Enter Shikari ponownie. Mamy nadzieję spotkać was w czasie waszych wrześniowych koncertów!

No worries!

Wywiad: Sylwia Sarama, Korekta: Ania Kamińska

Komentarze: