"The Middle End"
Castaways Roaming
Premiera: 08.04.2016
Wytwórnia: This Is Core Records
Ilość utworów: 7

Recenzja “The Middle End” od Castaways Roaming

2016 April 16 | Ania Kamińska


Castaways Roaming jest pochodzącą z Włoszech kapelą grającą alternatywnego rocka. Ich początki sięgają 2012 roku, kiedy to zaczęli grać swoją muzykę w lokalnych klubach. Nieco więcej można było o nich usłyszyeć na początku ubiegłego roku, kiedy to wydali swój debiutancki singiel “Langley”. Rok 2016 z kolei rozpoczęli pracą nad swoim pierwszym mini-albumem “The Middle End”, który ukazał się nakładem This Is Core Records 8 kwietnia.

Debiutanckie muzyków z Castaways Roaming to muzyczna prawie pół godzinna przygoda, którą otwiera instrumentalne intro zatytułowane “Beyond”, które w jakiś sposób trochę mówi nam, czego możemy spodziewać się po tej kapeli pod względem instrumentalnym. Szybko jednak przechodzimy do promującego krążek singla “Gemini Project”. Kawałek rozpoczyna się mocnym rockowym, dość typowym riffem, jednak po nim możemy usłyszeć nieco spokojniejszą zwrotkę. Sam refren nie jest przepełniony energią, ma jednak w sobie odrobinę mroku, który dość dobrze komponuje się z poprzedzającym go spokojem. Do tego mamy przejście trochę w stylu Matchbook Romance, więc szykuje się ciekawe połączenie. Z kolei w kawałku “Inertia” możemy usłyszeć pop rockowe brzmienia połączone z odrobinę indie rockowym zacięciem. Po tych dwóch utworach po raz kolejny możemy usłyszeć coś instrumentalnego. Tym razem jest to numer “Drown”, który jest dużo spokojniejszy od intra, a plumkanie akustycznej gitary brzmi w nim interesująco. Szkoda, że ta melodia nie jest kontynuowana w “Illusionary Freedom”, bo bardzo mi się ona spodobała. Jednakże wspomniany kawałek jest chyba najlepszym z dotychczasowych. Typowo alternatywno rockowe granie, przepełnione życiem i energią i połączone z ciekawą melodią, to coś, czego spodziewałam się właśnie po tym nagraniu. Co prawda mamy w tym kawałku spokojniejsze przejście, ale ładnie ono łączy ten kawałek w całość i nadaje mu specyficzny klimat. Widać druga część EP-ki wyszła im bardziej interesująco. Bo także dwa ostatnie utwory – “Slovenjan Memories” oraz “Langley” wydają się być równie ciekawe, jak ich poprzednik.

Trochę szkoda, że na najnowszym wydawnictwie kapeli nie ma więcej kawałków, które zostały zaprezentowane w drugiej połowie krążka, bo one najbardziej mnie zainteresowały. Mimo tego, wszystkie kawałki są ciekawe zwłaszcza pod względem instrumentalnym. Niewątpliwie “The Middle End” jest dobrym punktem wyjścia do rozpoczęcia kariery. EP-ka ta jest interesująca i zwraca uwagę. Styl chłopaków zapewne potrzebuje jeszcze trochę dopracowania, ale są już na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu i warto śledzić ich przyszłe poczynania.

Komentarze: