"Private Room"
Counterparts
Premiera: 7.09.2018
Wytwórnia: Pure Noise Records
Ilość utworów: 3

Recenzja “Private Room” od Counterparts

2018 September 14 | michal


No więc na mój warsztat trafia kolejny album, a w zasadzie EP-ka zatytułowana „Private room” wydania ostatnio przez kanadyjską grupę Counterparts. Warto też dodać, że do tej pory nie miałem jeszcze styczności z tym zespołem, a powyższy album jest pierwszym ich materiałem jaki miałam okazję poznać. Bez zbędnego gadania przejdźmy do recenzji.:)
Skromne wydawnictwo składa się z raptem trzech utworów. Pierwszy z nich pt. „Monuments”, który pełni roli intro przypadł mi do gustu idealnie wprowadzając mnie w klimat tego krótkiego krążka. Słyszymy w nim pełen emocji głos wokalisty, oraz to czego najbardziej oczekiwałem czyli kawałek dobrego ciężkiego grania.
Kolejnym nieco bardziej melodyjnym utworem jest piosenka o nazwie „Selfishly I Sink”. Patrząc na pozostałe kawałki z EP-ki ten wyróżnił się dla mnie pod względem tekstowym. Dzięki czemu również mi osobiście podpasował. Sam numer jest na tle innych spokojnie nazwał bym najlepszym, jednak słuchając go nieco brakowało mi momentami chociażby namiastki czystego wokalu. Trzecim, a zarazem ostatnim utworem na liście jest „We Forgive”, do którego zespół wypuścił klip dzień przed premierą albumu. Utwór brzmi po prostu dobrze i przywodzi na myśl typowy hardcore’owy kawałek.

 

Mimo, że nigdy nie miałem okazji słuchać Counterparts, to „Private Room” na pewno zwrócił moją uwagę i zachęcił do sprawdzenia pozostałych krążków Kanadyjczyków. Mini-album moim zdaniem brzmi ciekawie, choć zbyt monotonnie. Nikt nie narzekałby również na nieco dłuższą całość. Dodatkowo bardzo przypadł mi tutaj wokal, który nieco wyróżnia się na tle innych tego typu zespołów – a przynajmniej tak mi się wydaje. Wracając jednak do meritum to ‘krążek’ ten oceniam na 4/5.

 

Komentarze: