"Modern Earth"
Landscapes
Premiera: 08.01.2016
Wytwórnia: Pure Noise Records
Ilość utworów: 11

Recenzja najnowszego albumu Landscapes – “Modern Earth”

2016 April 4 | Ania Kamińska


Landscapes jest melodic hardcore’ową kapelą pochodzącą z Somerset w Wielkiej Brytanii. Pojawili się w 2009 roku i od tego momentu ich muzyka radzi sobie całkiem dobrze, w końcu dwa wydawnictwa na koncie, które zostały ciepło przyjęte przez fanów mówią same za siebie. Już za kilka dni, 8 kwietnia, nakładem Pure Noise Records ukaże się ich drugi długo oczekiwany studyjny album zatytułowany “Modern Earth”. W ramach promocji muzycy przyjadą także na koncert do Polski w przyszłym miesiącu w asyście Capsize i Giants.

Dwa słowa takie jak “melodic” i “hardcore” mimo widocznej sprzeczności łączą się idealnie. Muzyka z jednej strony do pobujania, a z drugiej pozwalająca na moshowanie. To chyba jest najprostszy sposób na opisanie tego, co możemy usłyszeć na najnowszym krążku Brytyjczyków. Mamy tutaj atmosferyczne i spokojne melodie, które możemy usłyszeć chociażby w otwierającym album instrumentalnym intrze “Mouths of Decadence”, które zostają przeciwstawione utworom z werwą i dużą dozą krzyczanych wokali, które słyszymy już w kolejnym kawałku “Observer”. Jeszcze lepiej widać to w numerze “Death of My Life”. Piosenka pod względem instrumentalnym mogłaby być balladą, jednak dość agresywne wokale Shauna Milton’a dodają temu kawałkowi sporo energii i przede wszystkim emocji. Podobne odczucia możemy mieć także przy słuchaniu jednej z kolejnych piosenek – “Escapist”, która początkowo prezentuje nam atmosferyczne smutne granie, tylko po to, by pod jej koniec przejść do bardziej hardcore’owych i mrocznych melodii. Fani koncertowego szaleństwa i bardziej mocnego akcentu, także mogą liczyć na coś w swojej kategorii. Utwory takie jak: “Embrace”, “Radiance”, czy “Neighbourhood”, pokazują nam nieco mocniejszą stronę kapeli. Nie są to piosenki agresywne, jednak utrzymują bardzo intensywne tempo. Na wyróżnienie na “Modern Earth” może zasługiwać numer “Remorser”. Jeden ze spokojniejszych na płycie, instrumentalnie idący trochę w stronę Brand New. Nieco akustyczne melodie w połączeniu z pełnym emocji wokalem, pokazują nam na co stać ten gatunek.

Odrobinę smutne melodic hardcore’owe granie jest właśnie tym, co głównie usłyszymy na “Modern Earth”. Hardcore’owe granie i piękne melodie przeplata się tutaj z emocjami, które są najważniejszym czynnikiem na tej płycie. Każdy detal, który tutaj jest bardzo dobrze dopracowany się liczy. Fanom gatunku na pewno się spodoba. Mniej zaznajomionym i nie skupiających się na szczegółach, wszystko może wydawać się do siebie bardzo podobne. Mimo tego album zdecydowanie zasługuje na dużo uwagę.

Komentarze: