"Headway"
Not Today
Premiera: 20.05.2016
Wytwórnia:
Ilość utworów: 5

Recenzja “Headway” od Not Today

2016 April 26 | Ania Kamińska


Piątka muzyków z Manchesteru tworząca Not Today kilka tygodni temu zapowiedzieli wydanie swojej drugiej EP-ki zatytułowanej “Headway”, która oficjalnie swoją premierę będzie miał 20 maja. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by już dzisiaj sprawdzić, co ma ona do zaoferowania. Jeśli lubicie pop-punkowe brzmienia, to koniecznie powinniście sprawdzić te pięć kawałków, które znajdują się na tym wydawnictwie.

Naszą przygodę z tym mini-albumem rozpoczynamy od wesołego kawałka “Worth My Time”, w którym główną rolę odgrywa melodyjny refren. Niby typowa pop-punkowa piosenka, jednak wyjątkowo słucha mi się jej przyjemniej niż większości utworów z tego gatunku. Może to ta skoczna melodia sprawia, że słucha się tego z wielką przyjemnością. Kolejny numer na płycie “This Song Sounded Better In My Head” przypomina mi trochę stare piosenki Simple Plan, zwłaszcza z początku. Jednak mimo przewrotnego tytułu, to kawałek brzmi bardzo dobrze. Jest jednak nieco mniej melodyjny od poprzednika i słychać w nim trochę punk rockowych wpływów. Ciekawą pozycją jest “Coming Storm”, piosenka, która zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych, gdyż dominują w niej bardziej rockowe i post-hardcore’owe brzmienia. Jest to naprawdę bardzo dobry kawałek, którego się nie spodziewałam usłyszeć zaraz po wesołych numerach. Dodatkowo screamy pod koniec utworu są wielkim zaskoczeniem. Choć domyślam się, że odpowiedzialny jest za nie Daniel Jeffery, który gościnnie wystąpił w tym numerze. Muzycy jednak bardzo dobrze spisali się w tym gatunku i ten kawałek jest jednym z mocniejszych punktów tego nagrania. Zaraz po mocnych brzmieniach przychodzi nam usłyszeć akustyczną balladę “These Few Months”. Każdy dobrze wie, jak brzmią takie piosenki, więc nie ma się co tutaj rozpisywać. Słucha się tego całkiem dobrze, choć przyznaję, że trzeba lubić właśnie takie brzmienia. Ostatecznie najnowsze dzieło Brytyjczyków kończy “Growing Backwards”, numer w którym wracamy do pop punkowej energii z początku albumu. Mamy tutaj ciekawą melodię, wpadający w ucho refren, a nawet gitarową solówkę. Kawałek ten wydaje się być dobrym zakończeniem, i pozostawia słuchacza w pozytywnym nastroju.

Lato zbliża się wielkimi krokami, dlatego też w najbliższych miesiącach nie może zabraknąć energetycznego pop-punkowego grania w naszych głośnikach. Już teraz czuję, że “Growing Backwards”, że zostanie umieszczone na mojej liście wakacyjnych numerów. Brytyjczycy z Not Today na pewno znajdą się na naszej playliście, zwłaszcza, że nie są oni typowym pop-punkowym zespołem. Oprócz melodyjnych numerów z wpadającymi w ucho refrenami, pokazują nam także swoje rockowe i post-hardcore’owe inspiracje. Nie ograniczają się oni do jednego gatunku i starają się eksperymentować, co jest bardzo dobre. Teraz wystarczy czekać na ich kolejne wydawnictwo, by zobaczyć jak wykorzystają te inspiracje.

Komentarze: