"Air Gun - EP"
New Reason
Premiera: 21.01.2016
Wytwórnia: This Is Core
Ilość utworów: 5

Recenzja EP-ki “Air Gun” od New Reason

2016 January 12 | Ania Kamińska


New Reason jest kapelą pochodzącą z włoskiego miasta Alessandria. Ich początki sięgają 2010 roku, jedna dopiero rok później zadebiutowali z EP-ką “Against the World”. Kilka lat później wzbogacili się o kolejnego wokalistę, a także zaczęli nieco eksperymentować ze swoim brzmieniem, czego efekty możemy usłyszeć na ich najnowszej EP-ce “Air Gun”, która do sprzedaży trafi 21 stycznia.

Jeśli jesteście fanami A Day To Remember, czy chociażby Chunk! No, Captain Chunk!, lub po prostu lubicie pop punkowe brzmienia zmieszane z czymś nieco mocniejszym, to koniecznie powinniście sprawdzić to wydawnictwo. Na płycie usłyszymy co prawda tylko pięć kawałków, jednak warto je przesłuchać. Ten mini-album otwiera kawałek zatytułowany “The Best Things of Our Love”, który sięga bardziej do korzeni zespołu i jest w bardziej wesołym i pop-punkowym stylu. Melodyjne zwrotki i refreny są tym, na co od razu zwraca się uwagę i zapada w pamięci. Jeśli liczycie na odrobinę screamów, to je dostaniecie, jednak nie sprawiają one, że piosenka staje się dużo bardziej mocniejsza. Bardziej metalcore’owe wpływy możemy odnaleźć w kolejnych utworach na albumie. Mowa tutaj o “Say Thanks to My Friends” oraz “My Price”. W pierwszej z piosenek już od pierwszych sekund wiemy, że będzie się działo. Mocne zwrotki w połączeniu z czystymi wokalami w refrenach sprawdzają się bardzo dobrze, i nie powiem, już po pierwszym przesłuchaniu kawałek wpadł mi w ucho. W drugiej z piosenek słyszymy już nieco więcej czystych wokali, jednak nadal mamy sporo fragmentów ze screamami. Tytułowy numer, czyli “Air Gun” jest tym utworem, który jest wesoły, pełen energii i byłby odpowiednim do poskakania podczas koncertu. Ostatecznie EP-kę tę zamyka kawałek “A Good Man”, w którym idealnie wyważono proporcję pomiędzy pop-punkowym melodyjnym graniem, a czymś nieco mocniejszym.

Szczerze mówiąc, kiedy ta płyta wylądowała w mojej skrzynce mailowej, nie wiedziałam czego się spodziewać i miałam trochę obaw, jednak po przesłuchaniu “Air Gun” w całości, wszystkie wątpliwości zostały rozwiane. Aż trudno uwierzyć, że tych pięciu utworów słucha się tak dobrze i aż chciałoby się powiedzieć, że jest ich zdecydowanie za mało. Widać, że muzycy wyciągnęli wszystko, co najlepsze z obu gatunków i połączyli je w jedną całość. Osobiście chciałabym usłyszeć od nich nieco więcej tych mocniejszych utworów w stylu “Say Thanks to My Friends”, bo wydaje mi się, że ten styl bardzo dobrze do nich pasuje. Nie oznacza to jednak tego, że reszta jest zła, bo tak nie jest, bo wszystkie kawałki są poprawne i przyjazne dla ucha słuchaczy, dlatego też całe nagranie może zasłużyć na dobrą ocenę.

Komentarze: