"Common Ground - EP"
Vexxes
Premiera: 06.05.2016
Wytwórnia:
Ilość utworów: 4

Recenzja debiutanckiej EP-ki Vexxes – “Common Ground”

2016 April 17 | Ania Kamińska


Pochodząca z Leeds trójka muzyków tworzących Vexxes wzięła sobie krótki urlop od koncertowania, by nagrać materiał na swoją debiutancką EP-kę. Efekty ich pracy będziemy mogli podziwiać już wkrótce, bo ich pierwszy mini-album zatytułowany “Common Ground” swoją premierę będzie miał 6 maja. Będziemy mogli usłyszeć na nim kawałek “Everything I’ve Ever Known”, który promował ten album. Oprócz niego usłyszymy jeszcze zaledwie trzy kawałki, szkoda że tak mało. Jednak fajni rocka połączonego z instrumentalną “agresywnością” post-hardcore’u, mogą być pewni, że te cztery numery pozostaną z nimi na dłużej.

Debiutanckie wydawnictwo Brytyjczyków otwierane jest przez kawałek “Lead Us Home”. Już w nim możemy usłyszeć typowe rockowe brzmienie, jednak wymieszane z odrobiną bardziej agresywnych brzmień. Co prawda nie usłyszymy tutaj screamów, jednak głos wokalisty grupy jest wystarczająco silny, by mógł się sam obronić. Do tego mamy całkiem interesujący refren, trochę w stylu Alexisonfire, który zdecydowanie zwraca uwagę. Dla jednych ten utwór może wymagać większej liczby przesłuchania, jednak mnie zauroczył już podczas pierwszego odsłuchu. Po bardzo dobrym początku przechodzimy do kawałka “Convictions”. Po inspirowanym nieco bardziej hardcore’owymi brzmieniami intrem, niespodziewanie przechodzimy do spokojnej zwrotki, która brzmi trochę jak wyjęta z dyskografii You Me At Six. Może nie jest to coś bardzo oryginalnego, ale daje radę i słucha się z tego przyjemnością. Najjaśniejszym punktem tego nagrania zdecydowanie jest promujący krążek singiel “Everything I’ve Ever Known”. Nic dziwnego, że to właśnie ten numer został wybrany do promocji. Wszystko tutaj jest odpowiednio wyważone. Mamy tutaj rockową energię, odrobinę spokojniejsze zwrotki połączone z mocnym refren. Zagranie może typowe, ale w tym gatunku sprawdza się wręcz idealnie. EP-kę tę kończy równie interesujący, może odrobinę mocniejszy kawałek “Enemies”, który już od samego początku zachęca do skakania i dobrej zabawy.

Mimo, że “Common Ground” jest bardzo krótkim nagraniem, to bardzo dobrze reprezentuje ten gatunek. Mamy tutaj dużo rockowych brzmień z odrobiną agresywności, które dopełnia interesujący wokal. Myślę, że właśnie takie połączenie przyciągnie do nich fanów. W końcu pełne energii kawałki zachęcające do skakania i refreny, które aż chce się śpiewać, zawsze sprawdzają się na koncertach. Ich debiutancka EP-ka jest zdecydowanie udana, oby tylko nie stracili swojej werwy w przyszłości i pokazali nam w przyszłości, że stać ich na jeszcze więcej.

Komentarze: