"Disobey"
Bad Wolves
Premiera: 11.05.2018
Wytwórnia: Eleven Seven Music
Ilość utworów: 13

Recenzja debiutanckiego albumu od Bad Wolves – “Disobey”.

2018 May 20 | killing_joke93


W ciągu ostatnich paru dni, mieliśmy okazję sprawdzić dwie ciekawe premiery a mianowicie krążki od Parkway Drive i The Word Alive, a teraz mamy przed sobą “Disobey” – debiutancki album od chłopaków z Bad Wolves. Szczerze powiedziawszy zabierając się za ten album miałem z nim spory problem, przede wszystkim z tym jak określić co właściwie grają? Zdecydowanie nie można określić ich gry jednym gatunkiem, bo znajdziemy tu mieszankę wszystkiego – djentu, metalcoru jak i nawet progresywnego rocka. Warstwa melodyjna na bardzo wysokim poziomie, od razu możemy zauważyć, że nie mamy tutaj do czynienia z amatorskim graniem, tylko wszystko jest dopracowane na ostatni guzik. Na wielką pochwałę zasługują partie wokalne, znajdziemy tutaj sporą dawkę świetnego krzyku jak i perfekcyjnych czystych wokali, przez które aż czeka się z niecierpliwością na refreny.

Już przy kawałku otwierającym płytę “Officer Down” możemy usłyszeć, że mamy tutaj coś totalnie świeżego i nowego, coś  czego nie można byłoby wrzucić do jednego worka z innymi zespołami. Następne “Learn To Live” zdecydowanie mój faworyt, gdy tylko to usłyszałem zapętliłem kilka jak nie kilkanaście razy, moja reakcja była jedna “jeszcze nigdy nie natrafiłem na coś aż tak dobrego”, a każda następna kompozycja tylko w tym utwierdza.

Moją uwagę przykuł cover kawałka “Zombie” od The Cranberries, tak jak może i nie jestem wielkim fanem tego utworu, to wykonanie od Bad Wolves naprawdę przypadło mi do gustu, doskonale łączenie wokali, ciekawy element z klawiszami i partie gitarowe, które dodają oryginalnego brzmienia całemu wykonowi. Jeśli to jest debiut to jestem tylko jeszcze bardziej ciekaw co będzie dalej i jak potoczą się dalsze drogi tego zespołu, bo niejeden mógłby tylko pomarzyć o takim starcie.

Czy album jest godny polecenia? To byłoby zdecydowanie za mało powiedziane, jest to obowiązkowa pozycja tego roku, chłopaki zawiesili wysoko poprzeczkę i zdecydowanie będzie to jeden z najlepszych krążków tego roku, o ile nie najlepszy.

Komentarze: