"Distant Like You Asked"
Like Pacific
Premiera: 19.02.2016
Wytwórnia: Pure Noise Records
Ilość utworów: 10

Recenzja debiutanckiego albumu Like Pacific – “Distant Like You Asked”

2016 February 17 | Ania Kamińska


Już w najbliższy piątek, 19 lutego, do sprzedaży trafi debiutancki krążek muzyków z Like Pacific zatytułowany “Distant Like You Asked”. Co prawda jak dotąd nie miałam większej okazji, by sprawdzić poprzedzające to wydawnictwo EP-ki Kanadyjczyków, jednak promujący album singiel “Distant” zaciekawił mnie na tyle, by sprawdzić resztę kawałków z ich nadchodzącego nagrania. Mam nadzieję, że to wydawnictwo w całości będzie równie zaskakujące.

Już od kilku lat z wielki smutkiem stwierdzam, że pop punkowi jako gatunkowi brakuje trochę świeżości. Niewątpliwie wiele kapel grających w tych klimatach wydaje bardzo dobre nagrania, jednak samemu gatunkowi brakuję już odrobiny świeżej krwi i wszystko zaczyna brzmieć całkiem podobnie. Muzycy z Like Pacific starają się jednak przebić przez tę barierę monotonii. Nadal są oni pop punkową kapelą, jednak stoją po nieco bardziej punkowej i agresywnej stronie tego gatunku. Możemy to już usłyszeć w otwierającym longplay kawałku “Richmond”/, który zdecydowanie wyróżnia mocny wokal, zwłaszcza w refrenie i nieco bardziej agresywne brzmienie. Prze chwilę skojarzyła mi się ta piosenka z takim nieco lżejszym Close Your Eyes z za czasów “Empty Hands and Havy Hearts”. Nie jest to jednak jedyna mocniejsza piosenka na tym krążku. Wystarczy chociażby sprawdzić jeden z kolejnych kawałków, jakim jest “22a”. Nie brakuje tutaj także melodyjnej wesołości, z której znany jest ten gatunek, dlatego szybko wpadających w ucho refrenów nie mogło zabraknąć na tym albumie. “Worthless Case” oraz “Assisted Breathing” są dobrymi przykładami na to, że ciekawy refren może sprawić, że piosenka jest bardziej przystępna. Nie możemy także zapominać o promującym album numerze “Distant”. Utwór trochę nostalgiczny, przypominający kawałki z początku tego stulecia, przywołuje miłe wspomnienia i robi dobre wrażenie.

Na “Distant Like You Asked” nie brakuje także tych typowych pop punkowych piosenek – “Commitment” i “Hang”. W tych dwóch utworach Kanadyjczycy zaprezentowali nam tę formułę, którą zna chyba każdy. Oczywiście kawałki są melodyjne, energiczne, ale słyszeliśmy już to nie raz i nie dwa, a wiele razy u różnych artystów. Trochę szkoda, bo lepiej mogli wykorzystać swój potencjał. Na płycie nie zabrakło także nieco spokojniejszych piosenek, w których większą rolę odgrywają emocje, a nie melodyjność. Mowa tutaj o “Chine Drive” oraz “Dim”. Drugi z wymienionych kawałków wydaje się być jednym z bardziej wyróżniających się na całym albumie i podkreśla tę bardziej punkową stronę kapeli. Płytę zamyka nam utwór “Scarred”, który pokazuje nam w jednej piosence wszystko to, co mogliśmy usłyszeć na tym wydawnictwie i jest jego idealnym podsumowaniem. Nie jest to typowa pop punkowa nudna piosenka, jest to piosenka, która pokazuje nam potencjał tego zespołu w całej okazałości i aż chciałoby się powiedzieć, dlaczego nie ma na tym albumie więcej takich numerów.

Niewątpliwie Kanadyjczycy z Like Pacific starają się zmienić ten gatunek. Mają do tego predyspozycje, talent, co wykorzystali w kilku piosenkach na tej płycie. Nadal jednak nie brakuje tutaj także dobrze znanego i nieco oklepanego pop punkowego brzmienia, które niektórym zapewne przypadnie do gustu. Mnie cieszy jednak fakt, że kapela stara się zbudować swoje własne brzmienie i wrzucić odrobinę świeżości do gatunku. “Distant Like You Asked” dlatego też nie jest złym albumem i spędziłam z nim miło czas. Mam jednak nadzieję, że wraz z kolejnym krążkiem rozwiną się jeszcze bardziej i podkreślą swoje muzyczne atuty. 4/5

Komentarze: