POST-HC.PL
strona główna o nas redakcja kontakt neutralsounds

Co ciekawego na festiwalach w roku 2015 #1

13 May 2015 | Sylwia Sarama

Rok temu przygotowałam podobne zestawienie i chociaż naprawdę ale to naprawdę jestem “leniwym pracusiem” długo zbierałam się za wersję tegoroczną. Być może wciąż żyje zeszłorocznym wyjazdem na Sziget, albo po prostu ciężko znaleźć mi moment na pisanie pomiędzy tworzeniem kolejnych psychodelicznych kodów – w końcu tym się zajmuję na co dzień… Wybaczcie więc niezrozumiałość tekstu (schorzenie zawodowe) i cieszcie się z czytania zestawienia “Co ciekawego na festiwalach w roku 2015”!

Ps: Listę wszystkich wydarzeń podczas tegorocznych wakacji znajdziecie pod tym adresem.

Open’er Festival (1-4 Lipca)

Dla odmiany zacznijmy od czegoś rodzimego – padło na festiwal Open’er odbywający się w Gdyni na początku Lipca. To w sumie największy biletowany festiwal w tym kraju i aż smutno patrzeć, że tegoroczny line-up po prostu nie powala. Do tego bilety są absurdalnie drogie (szczególnie jednodniowe) a wolontariusze muszą płacić za to, że pomagają organizacji (ciekawostki wyczytane z oficjalnej strony, niestety nie wiem czy to już stała praktyka?). Ale przejdźmy do rzeczy…

Najciekawszymi wykonawcami tegorocznej edycji jest niezaprzeczalnie The Libertines i tyle. Po za tym z ciekawszych artystów, których warto by było zobaczyć to powtarzający się drugi rok z rzędu na tego typu imprezach w Polsce – Kasabian, Flume, Alt-J i Kodaline. Reszta to już kwestia gustu, niestety wiem że dla mnie nie ma tam wielu ciekawych opcji. Ewentualnie pokusiłabym się o Modest Mouse i Refused. No i jest jeszcze żart w postaci Die Antwoord, których fenomenu nigdy nie będzie dane mi pojąć.

Dla fanów muzyki post-hardcore pozostaje tutaj jedynie Enter Shikari, pasujące do całości jak wrzód na …. nie pasujące w ogóle. Jeżeli jednak ktoś jest zdesperowany by usłyszeć nowy materiał z ostatniego krążka Brytyjczyków na żywo, a nie może pozwolić sobie na podróż za granice naszego kraju gdzie line-up’y są lepsze to pozostaje mu zafundować sobie niebotycznie drogi bilet jednodniowy.

Info/Bilety: www.opener.pl

Orange Warsaw Festival (12-14 Czerwca)

Drugi z tych większych festiwali w Polsce, na które trzeba niestety kupić odpowiednio drogi bilet (na raty, takie udogodnienia już nam dają). Ten odbywa się nieco wcześniej niż powyższe wydarzenie ale umieściłam go na tej liście niżej bo lista wykonawców tego wydarzenia bardziej do mnie trafia (wbrew panującej opinii online).

Po pierwsze Parkway Drive, których live mogę oglądać zawsze i wszędzie o każdej porze roku – wiem, że wiele osób podziela taką opinię. Jako drugie padną już moje mniej oczywiste wybory, odbiegające nieco od -core ale nadal w klimacie rockowym czyli Noel Gallagher’s High Flying Birds, Muse, Bastille, Incubus, Papa Roach, Twin Atlantic, Three Days Grace, a nawet nieszczęsna Asking Alexandria, która zmieniła styl grania razem z wydaniem drugiej płyty … Oni ciekawią mnie głównie ze względu na brak wokalisty i zapowiedzi związane z nowym.

Dalej robi się ciekawie dla fanów innych brzmień aniżeli wszystko co z Rockiem jakoś związane. Pojawią się między innymi FKA Twigs, Mark Ronson, Paloma Faith, Nosowska i Hey.

Info/Bilety: www.orangewarsawfestival.pl

Sziget Festival 2015 (10-17 Sierpnia)

Na chwilę obecną znane jest zaledwie 40% całego line-up’u tegorocznej edycji i już ta czterdziestka reprezentuje całkiem wysoki poziom. Standardowo fani każdego gatunku muzyki znajdą coś dla siebie w ciągu tego tygodnia na wyspie w Budapeszcie. Dodatkowo łączą się tutaj w jedność składy kilku polskich festiwali i pojedynczych koncertów klubowych (wiadomo, że te drugie bardziej klimatyczne niż impreza masowa, ale gdy chce się zobaczyć kilku wykonawców festiwal staje się bardziej opłacalny).

Wracając do tematu czterdziestki -> Dostajemy w tym pakiecie Florence + The Machine, wokalistkę dość specyficzną, która w naszym kraju na rzeszę młodych fanów. Plotki głoszą, że piosenkarka ma pojawić się w Polsce w okresie zimowym na koncercie klubowym, ale póki nic więcej na ten temat nie wiadomo być może warto skorzystać z tej szansy na zobaczenie swojej idolki, której świeże single zapowiadają ciekawe nowe wydawnictwo w najbliższej przyszłości. Organizatorzy festiwalu zapowiadają też ‘większy’ efekt bum związany z zakończeniem tej edycji połączony z występem Martina Garrix’a. My obstawiamy, że ciężko będzie młodemu producentowi przebić zeszłoroczny koncert Calvin’a Harris’a, chętnie się jednak przekonamy na własne oczy. Dla fanów -core też się coś znajdzie w tym roku na mniejszej scenie po roku nieobecności na festiwal powraca też Enter Shikari.

Niestety jedynym minusem festiwalu jest cena, za tydzień zabawy przy najlepszej muzyce trzeba zapłacić ponad 200 euro co stanowi cenę dwóch osobnych festiwali w naszym kraju. Warto zwrócić uwagę, że nie wyjeżdża się wtedy dwa razy a i listo wykonawców jest znacznie bogatsza. Dodatkowo zyskuje się szansę zwiedzenia jednej z najpiękniejszych stolic Europy, muszę przyznać z własnego doświadczenia Budapeszt zaskakuje cały czas czymś nowym. Przy okazji dostaję się okazję styczności z najbardziej ‘pokopanym’ językiem nie indoeuropejskim – przeczytanie etykiety na opakowaniu jest niemal niemożliwe (:

Info/Bilety: www.szigetfestival.com

Volt Festival (1-4 Lipca)

Pozostańmy na chwilę w Węgrzech i wyobraźmy sobie tegoroczną edycję Volt Festival odbywającą się w miejscowości Sopron (położona przy granicy Węgier z Austrią) wraz z początkiem Lipca. Ta impreza nie należy do tak dużych jak ta omawiana wyżej jest jednak zdecydowanie godna uwagi.

Headlinerami trzech poszczególnych dni w tym roku są David Guetta, FatBoy Slim i Motorhead. Pierwszy z wymienionych, francuski producent muzyczny w zeszłym roku pojawił się na OWF i trzeba mu przyznać potrafi zrobić niezłe show. Motorhead nikomu przestawiać nie trzeba i chociaż obchodzący w tym roku 40-lecie istnienia zespół pojawi się w Warszawie to czemu nie skorzystać też z okazji zobaczenia ich na południu Europy. Zerkając w dalszy ciąg artystów za cenę 95 Euro (taniej niż Orange czy Opener…) dostajemy też szansę zobaczenie zjawiskowego wokalisty soul’owego / pop’owego John’a Newman’a, który jak na swój jedyny studyjny album zatytułowany “Tribute” z 2013 roku odnosi wyjątkowe sukcesy. Idę jednak o zakład, że w naszym kraju większość kojarzy go jedynie z utworu “Love Me Again” katowanego w radiu przez długie miesiące. Nie zabraknie też czegoś dla fanów najsłynniejszego gitarzysty końcówki poprzedniego stulecia – SLASH Ft. Myles Kennedy & The Conspirators.

No ale skoro ten artykuł pojawia się na stronie o gatunkach -core, to gdzie jest core? Jak się okazuje jest też i coś typowego dla nas. Organizatorzy tego Węgierskiego festiwalu zaprosili do udziału w imprezie między innymi Parkway Drive i Rise Against (chciałabym zaznaczyć, że tutaj nie ma absurdalnego podziału na golden circle w klubie – chociaż fakt koncert festiwalowy to nie ten sam klimat to i tak ten Warszawski zapowiada się miernie). Aby nie było tak smutno, że mało dobrych kapel to warto zawsze warto po raz kolejny posłuchać na żywo Bastille czy Triggerfinger.

Na tym festiwalu znajdziemy też pokaźną ilość rodzimych wykonawców węgierskich, być może język mają nie do przejścia ale z pewnością byłoby to ciekawe doświadczenie.

Info/Bilety: www.voltfest.com

Komentarze: